Hampi - hinduska

O co chodzi z tymi hinduskimi kropkami na czole? Czyli bindi i tilaka

Jesteśmy w Indiach, a tam wszędzie pełno tych pięknych, owiniętych w kolorowe 7-metrowe sari kobiet. Każda z nich pomiędzy brwiami nosi czerwoną kropkę – bindi. Niektóre z dziećmi na ręku, a te dzieci z kolei z czarnymi kropkami na twarzach. Jesteśmy w świątyni, a tam mężczyźni ze zdobnie umalowanymi twarzami w jakieś kreski. O co zatem chodzi z „tymi kropkami”?

Otóż tak – jest BINDI i jest TILAKA. Bindi ( czasami zwana „świętą kropką”) najczęściej ma formę czerwonej kropki. Można ją namalować przy użyciu pasty z pigmentem lub proszku ( najczęściej jest to papka z sandałowca lub kunkumem i sindurem), a także przykleić (za pomocą samoprzylepnych naklejek).
Bindi naszą wyłącznie kobiety, a jej znaczenie zależy od regionu. I tak właśnie w północnych stanach Indii „czerwona kropka” jest oznaką kobiety zamężnej, a na Południu najczęściej noszona przez młode, niezamężne dziewczyny stanowi ozdobę, formę biżuterii.
Umiejscowienie bindi też nie pozostaje bez znaczenia. W odniesieniu do ajurwedy, w punkcie pomiędzy brwiami znajduje się najważniejsza ćakra, a znajdująca się tam „czerwona kropka” za zadanie ma chronić owe miejsce przed utratą energii.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Hinduscy mężczyźni w Hampi z tilaka na twarzy

U hindusów dostrzec można również drugi rodzaj kropek, znaków na twarzy, czyli Tilaka. Rola tilaki jest zupełnie inna, ponieważ służy ona celom wyższym, religijnym. W czasie codziennych błogosławieństw lub ceremonii i świąt zazwyczaj kapłan maluje twarz wiernego. W odróżnieniu od bindi tilaka może przybierać różne kształty – czasem wygląda jak maźnięcie palcem, czasem jak kropka albo więcej maźnięć. Umiejscowiona jest także w miejscu „trzeciego oka” w celu ochrony przed utratą energii.
Tilaka, noszona jest zarówno przez mężczyzn jak i kobiety. Jej wygląd zależy od sekty religijnej. I tak np. u wyznawców wisznuizmu dostrzec można dwie pionowe kreski połączone od dołu, tworzące literę U. Najbardziej jednak popularna jest tilaka w postaci czerwonej kropki ( dlatego często to mylimy z bindi) i uwaga, powstaje czasem również przy użyciu popiołu ze spalonego łajna krowiego!:)
Pozostaje jeszcze kwestia czarnych kropek na twarzach dzieci. Rodzice je im często malują w różnych miejscach – na czole, na policzku. Po rozmowie z pewnym małżeństwem dowiedziałam się, że Hindusi malują tak swoje maluchy, żeby nikt ich nie zauroczył. Nie wiem jaka jest nazwa na tą kropkę, ale przynajmniej wiadomo co oznacza:)

3 myśli na temat “O co chodzi z tymi hinduskimi kropkami na czole? Czyli bindi i tilaka

    1. Agata, miło czytać takie słowa:) Brakowało mi motywacji, ale najlepszą motywacją do pisania jest świadomość, że ktoś to czyta:):)
      Dzięki!
      Ściskam mocno:)

Dodaj komentarz